O ład cywilizacyjny (3)

Dalsze rozważania o podstawach cywilizacyjnych.

Kontynuując temat konieczne jest wyjaśnienie jeszcze jednej kwestii. Chodzi o "wielkość" cywilizacji. Pierwsze skojarzenie  łączy cywilizację z dużą zbiorowością. Nawet w wersji Kanta - "technika cywilizacyjna" związana jest z współpracą dużej grupy ludzi.
Dlatego ważne jest pytanie jaka jest najmniejsza zbiorowość, aby można ją nazwać cywilizacją?
I tu okazuje się, że najmniejszą relację cywilizacyjną tworzą dwa byty. Niekoniecznie muszą to być ludzie. W zasadzie można mówić jedynie o bytach odrębnych: formę cywilizacji tworzą między sobą np. dwie rosnące obok siebie rośliny , ale też tak można okreslić relację między istotą żywą, a nieożywionym otoczeniem. (nieco rozwinę temat przy określaniu drogi rozwojowej).

Przypomnę, że określenie cywilizacja pochodzi od łacińskiego civitas oznaczającego sferę publiczną. Zatem to raczej ujęcie Kanta jest wprowadzające w błąd, gdyż zawęża znaczenie pojęcia.
Dodać też należy, że mogą występować pewne różnice rozumienia sfery publicznej w różnych regionach - tu bazujemy na pojęciach basenu Morza Śródziemnego.

Wydaje się, że dopiero po tych wyjaśnieniach - ustaleniach można przejść do dalszych rozważań.

W poprzedniej notce wystąpiło stwierdzenie, że cywilizacje kształtują się na podstawie trzech zasad cywilizacyjnych (to moje określenie). Tymi zasadami są:
- cel cywilizacyjny
- droga realizacji
- podmiot cywilizacyjny określający, kto dostosowuje drogę realizacji celu do okoliczności.

Każdej z zasad cywilizacyjnych należy poświęcić osobne rozważanie zwłaszcza, że to one są zasadnicze dla powstawania odrębności cywilizacyjnych.

Do tego wprowadzenia w problematykę cywilizacyjną, już niejako z wyprzedzeniem, należy dodać, że w oparciu o różnie interpretowane i przyjęte zasady cywilizacyjne prowadzące do odmienności cywilizacyjnych, kształtują się czynniki, które określam jako cechy cywilizacyjne.

Odnosząc tę kwestię do prac prof. Konecznego warto zaznaczyć, że kwinkunks (pięciomian)  został wprowadzony "sztucznie", czyli na zasadzie "widzi mi się" prof. Konecznego. Brak uzasadnienia dla takiego, a nie innego zestawu wartości. Owszem, są to wartości z "powszechnego obiegu" występującego w mysli europejskiej, ale nie mają one uniwersalnego charakteru - czy to w Chinach, czy Indiach mogą mieć odmienne znaczenie. Oczywiści nie przekreśla to ich roli jako przyjętego kryterium porównawczego różnych cywilizacji zwłaszcza, że ich "dopasowanie" jest dość dobre, a sam fakt ustanowienia kryterium był innowacją mentalną.

Zatem: czy pięciomian faktycznie może służyć porównaniom cywilizacyjnym?
W pierwszym przybliżeniu - tak. Jednak dobro nie ma charakteru bytu, a ma znaczenie sytuacyjne, podobnie jest z pięknem, ale też z dobrobytem (na różnym poziomie realizacji potrzeb). Z kolei stosunek do zdrowia wynika z roli podmiotu cywilizacyjngo (zasady cywilizacyjnej). Jedynie prawda (cywilizacyjna) jest jednoznaczna w danej cywilizacji - prawda jako zamierzenie Stwórcy (twórcy) zawarte w powołanym do istnienia bycie. Traktując ideę cywilizacyjną jako byt prawda utożsamia się z celem cywilizacyjnym.
Czyli występują pewne odmienne interpretacje tyczące elementów pięciomianu, które mogą być źródłem błędnych ocen.

Do tego pojawia się pytanie, czy elementy pięciomianu, nawet ułomnie, ale określają cechy charakterystyczne cywilizacji?
Moje wątpliwości rozpoczęły się od tego, że pominięta została kwestia wolności, a przecież to jedno najbardziej istotnych ludzkich dążeń.
Efektem jest przekonanie, że istotnymi cechami charakterystycznymi cywilizacji są:

- wolność
- godność
- honor
- własność (stosunek do własności)
- pieniądz (środek wymiany)
- prawo (stosunek do prawa).

Także znaczeniu tych cech cywilizacyjnych należy poświęcić stosowne opracowanie. Niemniej opisując ich znaczenie w różnych cywilizacjach otrzymujemy w miarę dobrą charakterystykę cywilizacji.

CDN

Krzysztof J. Wojtas

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

5

liczba ocen: 4

  • Wolność

    5* za poruszony temat.

  • Wszystko cacy do czasu - kiedy w danej cywilizacji

    pojawi się pasożyt. Wtedy mamy cywilizacje pasożyta i żywiciela i tylko od stopnia ubezwłasnowolnienia żywiciela przez pasożyta - zależy np. złudne poczucie wolności, własności, etc.
    Wniosek?
    W dobie globalnego pasożyta temat cywilizacji w ogóle traci sens.