Miłość a poczucie jedności ze światem

Czym jest Miłość? Podstawą naszego istnienia, ale podawane definicje nie spełniają warunków uniwersalności. Stąd proponowane ujęcie.

 

Opisy, czy próby definicji Miłości u myślicieli od Permenidesa zaczynając zawsze przydają Miłości ważne , chociaż niekiedy i destrukcyjne znaczenie. Jednak tym wszystkim opisom Miłości można zarzucić brak pełni. Hymn do Miłości św. Pawła opisuje jej cechy, ale nie definiuje Miłości. Akwinata definiuje Miłość jako przyleganie do dobra, ale dobro wszak nie jest jednoznaczne. To, co w jednym wypadku jest dobre , w innym jest złe. Podobnie w innych przypadkach.

W tej sytuacji chcę zaproponować definicję, a dopiero później wyjaśnić drogę jej uzyskania:

 

MIŁOŚĆ - TO PRAGNIENIE WSPÓŁISTNIENIA.

 

Miłość jest bezinteresownym uczuciem, którym obdarzamy inne byty (bo przecież nie tylko ludzi, ale może być kierowana do całego otoczenia). Występują trzy dość jednoznaczne przypadki takiego stanu z którymi spotykamy się w naszym życiu.

To miłość matki (rodziciela) do dziecka, która akceptuje swoje dziecko takim jakim jest i świadczy na jego rzecz nie oczekując nic w zamian.

Drugi wariant, to miłość dziecka do matki. To także uczucie potrzeby bliskości, a bez elementu interesowności.

Trzeci wariant to miłość partnerska, gdy kierujemy uczucie potrzeby bliskości do partnera o podobnym statusie. Proszę zauważyć, że to uczucie pochodzi od jednej ze stron i nie ma warunku odwzajemnienia.

 

Te trzy przypadki opisują wszystkie możliwe relacje występujące między różnymi bytami. Miłość do zwierzęcia np. może być uznana za wariant miłości matczynej. Itd.

Elementem wspólnym dla opisanych przypadków jest to, że miłość kierowana jest do drugiego bytu - przy wyraźnym zaznaczeniu odrębności obu z nich. W efekcie można by uznać, że w opisanym zakresie miłość oznacza WSPÓŁISTNIENIE.

Jednak pozostaje przypadek Stwórcy, gdy drugi byt nie istnieje. Czyli przypadek przed stworzeniem świata.

W takim przypadku występować będzie pragnienie zaistnienia bytu partnerskiego jako docelowego rodzaju relacji. Stąd pełnia definicji Miłości jest pragnieniem współistnienia.

Warto zaznaczyć, że jedną z cech Miłości jest kreacja.(To ważny element w pracy artystów - twórców).

Można więc zaznaczyć, że Miłość bez tej cechy jest niepełna, ale nie można mówić, że brak zdolności kreacji ją eliminuje.

Tę kwestię można odnieść do relacji homoseksualnych, ale przecież relacja z otoczeniem - miłość przyrody itd. także nie zawiera elementu kreacyjnego.

 

Niejako konkurencyjnym ujęciem problemu jest występujące w filozofii wschodu poczucie jedności ze światem.

Jest to bardzo bliskie proponowanemu rozumieniu Miłości. Jest jednak istotna różnica - jedność to wtopienie się otoczenie, gdy miłość zachowuje odrębność.

 

Uwaga. 

Jednym z najtrudniejszych problemów rozumienia nauki Chrystusa było dla mnie nakazanie "miłości nieprzyjaciół". Można powiedzieć, że "burzy się nasze jestestwo" na takie dictum w odniesieniu do kogoś, kto czyni nam krzywdę.

I proszę to skonfrontować z proponowaną definicją Miłości: zalecenie staje się dopuszczalne mentalnie.

Nawiasem mówiąc - nie ma potrzeby traktować Chrystusa jako Boga; wystarczy widzieć w nim wielkiego filozofa - NAUCZYCIELA.

Krzysztof J. Wojtas

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

5

liczba ocen: 3

  • Wolność

    Super notka.

    "nakazanie "miłości nieprzyjaciół". Można powiedzieć, że "burzy się nasze jestestwo" na takie dictum w odniesieniu do kogoś, kto czyni nam krzywdę".

    Nigdzie nie jest napisane, że mamy dać się krzywdzić, bo miłujemy bliźniego.
    Najgorszą karą dla "nieprzyjaciela" jest pozostawienie go samemu sobie.

    Pozdrawiam.

  • @

    A gdzie miłość własna ?
    bo niemały odsetek populacji kocha wyłącznie
    samych siebie czyli nie dąży do żadnej wspólnoty
    a wrecz przeciwnie bo bez niej czuje się najlepiej
    i tylko w samotności może w pełni odnaleźć
    poczucie jedności ze światem bo drugi człowiek
    mu tylko w tym przeszkadza

    • @#puuuq

      To nie jest miłość; ona musi być kierowana ku innemu bytowi.

      • @#puuuq#Krzysztof J. Wojtas

        Skoro kochanie psa albo 100 letnią lipę
        jest miłością ale samego siebie już nią nie jest ,
        to czym jest ? Jaka jest praktyczna korzyść
        z tego kochania psa lub drzewa ? tylko taka , że
        sami odczuwamy jakąś radość z obecności
        tego psa i drzewa , równie dobrze można
        odczuwać radość z samotności , która zresztą
        umożliwia doznanie pełnej wolności czyli
        miłość samego siebie może być tak samo wartościowa
        jak każda inna

        • @#puuuq#Krzysztof J. Wojtas#puuuq

          Nie sądzę. Pan ma zakodowany schemat myślenia z którego nie umie się wyzwolić.
          Ja za to nie odpowiadam. Kuriozalna jest radość z samotnego istnienia - bo tak można określić pańską uwagę.

      • @#puuuq#Krzysztof J. Wojtas

        Czym jest miłość własna w psychologii nazywana "pozytywnym egoizmem" ? Postaram się zobrazować na swoim doświadczeniu.

        Swojego czasu byłam świadkiem jak menel na ulicy upadł w ataku padaczki. Podleciałam do niego, podłożyłam torebkę pod głowę, próbowałam ułożyć na boku, wezwałam pogotowie.

        Ktoś mi powiedział, że niepotrzebnie to robię, bo on tylko szcza po bramach i rzyga. I faktycznie z punktu widzenia społecznego taka jednostka jest zbędna - jednak w swoim odczuciu ratowałam życie .... po prostu życie.
        Po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że ja tego nie zrobiłam dla tego człowieka (acz skorzystał - dostał tam jakaś następną szansę) ale sama dla siebie .... bo to ja wieczorem zastanawiałabym się, co się z tym życiem stało ?
        To ja bym sobie wyrzucała, że mogłam coś zrobić, a nie zrobiłam nic. Ponad to - doszłam do wniosku, że życie różne scenariusze pisze i ja mogę zostać tfu, tfu menelem i miło by było gdyby ktoś do mnie wyciągnął rękę z szansą.
        Wszystko, co robimy to robimy tak naprawdę w konsekwencji dla siebie. Nasze postępowanie jest ściśle związane z tym czy kochamy siebie czy też nie. Jeżeli kochamy siebie to pomożemy innemu człowiekowi - rozumiejąc, że i my możemy tej pomocy kiedyś potrzebować.

        Pozdrawiam.

    • @#puuuq

      "niemały odsetek populacji kocha wyłącznie
      samych siebie".

      Nie zgodzę się z tym twierdzeniem - gdyby ludzie kochali samych siebie - miłością prawdziwą to ziemia byłaby rajem.
      Większość nie kocha samych siebie - nie akceptuje i stara rekompensować sobie to strojem, statusem materialnym pseudo - mądrością itd. licząc, że ktoś ich przynajmniej będzie kochał, akceptował. Szukają paradoksalne na zewnątrz czegoś, co mają w sobie. Miłość.

      • @#puuuq#werka1321

        //Większość nie kocha samych siebie //
        Jasne ,że nie większość bo "niemały odsetek "
        to dość dużo ale zdecydowanie mniej niż połowa
        Wyróżniłaś tu ludzi z kompleksami , którzy
        jednak koniecznie chcą być kochani i do tego dążą
        ale ja tu piszę o takich co uciekają od ludzi
        bo najlepiej czują się sami czyli cała ich miłość
        spoczywa w nich samych

        • @#puuuq#werka1321#puuuq

          "Wyróżniłaś tu ludzi z kompleksami"

          I tacy ludzie nie są się w stanie już kochać. Ktoś kto nie kocha samego siebie, a brak akceptacji samego siebie się z tym wiąże - nie będzie w stanie kochać drugiej istoty.

      • @#puuuq#werka1321

        @ K.Wojtas
        //Kuriozalna jest radość z samotnego istnienia -//
        Nie mniej kuriozalna od kochania drzew czy kwiatów
        Proszę się zapoznać ze statystykami , t zn
        ilu jest samotnych ludzi (20 % w Polsce ) , w tym takich
        co są sami z wyboru bo ich ten styl życia zadawala
        czyli skoro całe ich uczucia ( miłość ) skupiają się
        na nich samych , t zn ,że do miłości nie jest konieczny
        drugi byt , ktoś może zauważyć ,że samotnicy nie są zdolni
        nawet do kochania samych siebie ale jak to sprawdzić ?
        bo równie dobrze w małżeństwach nie musi być miłości

        • @#puuuq#werka1321#puuuq

          Trywializuje Pan problem; ja na takim poziomie nie jestem w stanie dyskutować. Nie da się porównywać argumentacji w tak różnym ujęciu.

  • Dobre ujęcie

    Spełnianie takiej miłości (pragnienia współistnienia) nie zakłada rezygnacji z wolności (prawa do odpowiedzialności) w imię szczęścia drugiej osoby.
    Szczęście staje się wspólne.

    • Dobre ujęcie#Andrzej Madej

      10/10

      Miłość to danie drugiej istocie wolności.

      Czy kochamy zwierzęta? ( ZOO)

      • Dobre ujęcie#Andrzej Madej#werka1321

        Kilka lat temu miałem w szopie całe lato dwie ropuchy. Wychodziły sobie na noc, wracały rano. Podłożyłem im salaterki z chińskiej porcelany z wodą, z których chętnie korzystały biorąc kąpiel. Na drugi rok już się nie pojawiły. Myślę, że to była miłość. ;)

        Z innej beczki, twój idol Wielomski popełnił taki tekst:
        https://konserwatyzm.pl/wielomski-proroctwo-marksa/
        Muszę powiedzieć, że należy się z nim częściowo zgodzić.

        • Dobre ujęcie#Andrzej Madej#werka1321#Vladimír Vašek

          I tak, i nie. Problematyka dyskusyjna.

        • Dobre ujęcie#Andrzej Madej#werka1321#Vladimír Vašek

          "Podłożyłem im salaterki z chińskiej porcelany z wodą, z których chętnie korzystały biorąc kąpiel".

          No zaskoczył mnie Pan - oczywiście, że TROSKA o drugie stworzenie żywe jest elementem miłości.
          Ogółem uczuciem wyższym obok: Wdzięczności, tęsknoty itd.

          "Z innej beczki, twój idol Wielomski popełnił taki tekst:
          https://konserwatyzm.pl/wielomski-proroctwo-marksa/
          Muszę powiedzieć, że należy się z nim częściowo zgodzić".

          Wydarzy się to wszystko na, co ludzie sobie pozwolą.

          Pozdrawiam.

    • Dobre ujęcie#Andrzej Madej

      Oczywiście.
      Moim zdaniem - ta definicja może być wykorzystana w każdych okolicznościach i ZAWSZE będzie dobrym odniesieniem.
      Miłość jest pierwsza.

  • Miłość vs kopulacja

    Miłość to uczucie duchowe, całkowicie niezależne od fizycznego pożądania. Można kogoś miłować bez kopulowania z nim, podobnie jak można z kimś kopulować bez miłowania go. Niestety, współcześni ludzie często utożsamiają ze sobą te dwa pojęcia, o czym świadczą wyrażenia typu "uprawiać miłość", "kochać się z kimś" etc. Wiele osób traktuje kopulację jako nieodłączny element miłości, często wręcz jako dowód/wyraz autentycznego uczucia. Nierzadko można usłyszeć wypowiedzi w stylu "Nie wyobrażam sobie związku bez seksu" albo "Jeśli nie chcesz się ze mną przespać, to znaczy, że mnie nie kochasz".

    Jak sprawdzić, czy miłość oblubieńcza jest prawdziwa? Wystarczy konsekwentnie odmawiać partnerowi/partnerce seksu. Można np. powiedzieć: "Wrócimy do tego tematu za kilka lat, gdy już się pobierzemy. Do tego czasu nasza relacja musi mieć charakter platoniczny". Jeśli druga osoba (po tygodniu, miesiącu, roku, dwóch latach związku) od nas odejdzie z powodu braku pierwiastka erotycznego, będzie to oznaczało, że jej uczucie NIE było prawdziwą miłością. A zatem nie warto sobie zaprzątać głowy kimś takim.

    • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak

      Natalka
      Wiem, że jesteś zadeklarowaną i zapieczętowaną dziewicą i żadne propozycje nie zmienią twego nastawienia.
      Może dopiero w przyszłym życiu, jak "diabli" wytłumaczą ci, że obowiązkiem było żyć.
      Ale tu, chyba wbrew intencji, spłycasz problem miłości do kontaktu fizycznego. Miłość ma faktycznie inny wymiar, a sex jest tylko jego elementem. I wcale nie koniecznym.

      PS. Ale jak zdecydujesz się stracić dziewictwo - to pośpiesz się, pókiś jeszcze w wieku rębnym, a ja jeszcze mogę. Musisz się spieszyć z decyzją, bo coraz mniejsze u mnie tym zainteresowanie. Tylko poświęceniem mogę służyć.

      • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#Krzysztof J. Wojtas

        "spłycasz problem miłości do kontaktu fizycznego"

        I to jest jak sądzę problem większości populacji ludzkiej.

        Przyznam szczerze, że zastanawiałam się nad zaspakajaniem popędu i wyszło mi, że nie różni się w swojej istocie od zaspokajania pragnienia czy głodu. Po prostu funkcja biologiczna.

    • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak

      "Miłość to uczucie duchowe, całkowicie niezależne od fizycznego pożądania"

      Niemożliwe :D ;) -)

      • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321

        Jak kocha, to poczeka. A jak nie chce czekać, to kij mu w oko. Niech wypierdala. Nie będę go zatrzymywać ani ścigać.

        "Cnotliwa kobieta nie goni za mężem, bo kto widział, by pułapka goniła mysz?" (Julian Tuwim)

        • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak

          Pani Natalio - taniec godowy samczyka :D

        • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak

          Natalka
          Zauważam, że ostatnio używasz formy bezosobowej.
          Czy to oznacza, że jesteś na etapie trans?
          To ja wycofuję się z propozycji. Pozostanę przy zdalnych kontaktach

        • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak

          //Jak kocha, to poczeka //
          Do kiedy ma czekać ? bo skoro uważasz ,że seks jest mało ważny , t zn ,że to czekanie może się wydłużyć "na świety nigdy " i zmarnujesz człowiekowi lata życia bo niby co ma przynieść ten czas oczekiwania ? czy 1 miesiąc albo 1 rok znajomości z zakochanym albo przynajmniej udającym zakochanego w Tobie wpłynie na zmianę Twojej opinii o roli seksu w życiu ? bo jeśli tak , to jest jeszcze szansa na to ,że nie zmarnujesz reszty życia bo jednak seks nie na darmo jest nr 1 w rankingu najprzyjemniejszych zajęć człowieka

      • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321

        Puuuq - zakochani powinni poczekać z seksem do ślubu, czyli kilka lat (trzy, pięć, siedem). Zanim mężczyzna i kobieta zawrą związek małżeński, powinni się dobrze poznać i uzyskać stuprocentową pewność, że chcą razem spędzić resztę życia. Uczucie musi dojrzeć, żeby nikt nie miał wątpliwości, iż jest to prawdziwa miłość, a nie zwykłe zauroczenie. Małżeństwo ma być związkiem do grobowej deski. Decyzji rzutujących na całe dalsze życie człowieka nie wolno podejmować pochopnie. Co jak co, ale szybki ślub to prosta droga do szybkiego rozwodu.

        • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak

          I tutaj się po trochu zgodzę, bo seks to przyjemna, a i odpowiedzialna sprawa. Warto się poznać przed konsumpcją.

        • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321#Natalia Julia Nowak

          Mnie tu chodzi wyłącznie o sam seks a nie ślub bo ten jest tylko wydarzeniem kulturowym , t zn ,że na jakimś etapie rozwoju cywilizacji uznano ,że warto wprowadzić związki małżeńskie czyli sam ślub jest tylko aktem prawnym i wcale nie musi iść w parze z uczuciami , innymi słowy zakochani niezależnie od ślubu pozostaną zakochanymi albo nie

      • Miłość vs kopulacja#Natalia Julia Nowak#werka1321

        Seks tylko po ślubie, a ślub tylko po długoletnim związku platonicznym. Utrata czci panieńskiej to dla tradycyjnej kobiety hańba gorsza od śmierci. W sprawach honorowych nie ma miejsca na kompromisy.

  • "Jednym z najtrudniejszych problemów rozumienia nauki Chrystusa było dla mnie nakazanie "miłości

    nieprzyjaciół".
    --------------------------------
    Problem jest nadzwyczaj prosty i już go tu sygnalizowałem. Otóż czarci pomiot instrukcję obchodzenia się ludzi z czarcim pomiotem, którą przysłało tu Niebo za pomocą swojego ważnego przedstawiciela - Jezusa Chrystusa - czarci pomiot przenicował o 180 stopni. Miłość jest przeciwieństwem nienawiści - jeżeli to odwrócimy o 180 stopni - wyjdzie to - z czym Autor ma kłopoty.
    Wniosek?
    W/w instrukcje obsługi należy odnicować własnym rozumem - aby ubezwłasnowolnić na Ziemi czarci pomiot - bo w tej chwili jest odwrotnie.