Cywilizacja a kultura

Dyskusja pod notką A. Madeja jest ciekawa, ale z racji technicznych - zaczynam się gubić "między komentarzami". Stąd - nowy wątek.

W zasadzie chodzi o poglądy przedstawione przez Tiamat, Miarkę i po części te, które są widoczne u Andrzeja Madeja, a pośrednio też u Andrzeja Nowaka - przywołanego w notce.

Zasadnicza sprawa dotyczy tego, czy kultura jest odrębna od cywilizacji.
I tu wspomniana grupa, z miarką jako prowodyrem - bo najbardziej jasno uformował swoje zdanie, twierdzi, że są odrębne.

Tymczasem ja, rozwijając myśl Konecznego wskazuję, że kultura jest "produktem" cywilizacji. I właśnie z tego powodu jednym z pierwszych moich twierdzeń na tematy cywilizacyjne było: "CYWILIZACJA KREUJE RELIGIE. NIGDY ODWROTNIE".

To zasadnicza różnica w przedstawianych poglądach. Bo jeśli kultura jest odrębna, to ona kreuje religie, albo też, przy założeniu boskiej interwencji (objawienia) religia jest pochodzenia boskiego i to ona kreuje kulturę, a dalej cywilizację.

I tu jest problem, bo w takim modelu nie ma mowy o wolnej woli i "współpracy" między Stwórcą i stworzeniem - trzeba wykonywać wolę Boga. Czyli jesteśmy niewolnikami. Wszelkie bajania o wolnej woli, personalizmie itd. - należy między bajki włożyć.

Moja (raczej nie moja, ale przeze mnie przedstawiana) koncepcja polega na tym, że to CZŁOWIEK ustala zasady współżycia kierując się swoimi potrzebami, ale też biorąc pod uwagę występujące w naturze zależności, które można określić jako PRAWO NATURALNE.
Ważne jest, aby nie dochodziło do konfliktu między PRAWEM NATURALNYM a ludzkimi dążeniami.

Konkludując - w takiej sytuacji nie jest potrzebny "boski nadzór"- bo jest on w prawie naturalnym. Przecież taki miarka, nawet gdyby się nadymał do rozpuku i machał rękami, to nie poleci - bo takie są zasady.

I o to jest cały spór. Ludzie pokroju miarki, ale też i innych tu wymienionych, a i wielu, wielu innych, odrzucają ludzką samodzielność w podejmowaniu decyzji. Dlaczego? Dlatego, że są wyznawcami judaizmu.
Bo w naszym kręgu kulturowym basenu Morza Śródziemnego to judaizm wprowadził zasadę prawa objawionego, a z tego wynika, że , w skrócie, cywilizacja jest "produktem" kultury (u Kanta kultura jest powiązana z ideową stroną sfery publicznej).
Obecnie w UE judaizm dominuje ideowo. To stąd się bierze, że nie widzimy różnic między UE, a poprzednio komunizmem. Po prostu komunizm jest produktem judaizmu - jako myśl Marksa wywodząca się z judaizmu.

Judaizm za wszelką cenę chce zniszczyć wszelkie ślady odrębnego myślenia odrzucającego "prawo objawione". O to się toczy obecny spór dotyczący praworządności. Kilkanaście chyba już lat temu Maciej Giertych chciał w Brukseli wydać kompendium myśli Konecznego. Wrzask podniósł się na całą Europę, że nie wolno za pieniądze unijne propagować takich rzeczy. Broszurę wycofano.
Obecnie do tej roli wykorzystuje się KK - bo tylko tak można wyjaśnić mentalne wygibasy tworzone przez ludzi Kościoła - piszę tu o poważnych myslicielach - także JPII, a gdzie ludzie tacy jak miarka, czy też Andrzej Madej i inni uczestniczą w procederze. Każdy na swój sposób.

Juz pisałem i to wielokrotnie - obecnie obowiązująca doktryna KK jest w pełni zjudaizowana, a wszelkie próby "rozluźnienia" są przez "katolików" uważane za schizmę. Tak można okreslić postawę względem ustaleń SWII i poczynań Franciszka.

Temat jest trudny i "szeroki". Odniosę się jeszcze do Tiamat - też propagatorki judaizmu, która nie może zrozumieć stwierdzenia, że "chrześcijanin nie grzeszy". (Na marginesie - jej uwaga wskazuje na miałkość umysłu. Bo argumentacja jaka przedstawiła jest na poziomie przedszkolnym w tym dyskursie).
Otóż grzech jest "produktem " żydowskim określającym przekroczenie PRAWA OBJAWIONEGO.
Tymczasem chrześcijaństwo (szerzej - personalizm) odrzuca to prawo, zatem i nie ma grzechu. (To jest napisane nawet w Biblii, tylko nie chce się wam czytać uważnie. Sprawa dotyczy Rubena, który "używał" żony Izraela, a swej macochy. Wyjaśniono tam, że wcześniej nie było takiego prawa, a zatem Ruben nie zgrzeszył.).

W odniesieniu do przekazu Chrystusa - on zgodził się na swą śmierć, aby pokazać, że nauka, którą głosi jest tak ważna, że warto się dla niej poświęcić, a jest to odrzucenie żydowskiego "prawa". W takim rozumieniu - oddał swe życie, ale nie "za  grzechy", ale aby "wyzwolić  od grzechu", czyli  przestać podlegać żydowskiemu prawu. (Specjalnie usunąłem słowo "nasze" i "nas" - bo przekaz Chrystusa był kierowany do Żydów, a nie do wszystkich ludzi).

I to by bylo na tyle w tej uwadze.

Krzysztof J. Wojtas

Krzysztof J. Wojtas - Zainteresowania z różnych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalić wartości, jakimi warto się kierować w wyborach.

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

5

liczba ocen: 6

  • @

    //aby "wyzwolić od grzechu", czyli przestać podlegać żydowskiemu prawu. //
    Jak to się ma do słów Jezusa :
    //Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni./
    Nauka Jezusa nie przewidywała eliminacji żydowskiego prawa
    a skoro chrześcijaństwo go nie zna , t zn ,że jest religią
    nie opartą na nauce Jezusa lecz bardziej na pomysłach
    Pawła bo tylko poganie byli zdolni ją przyjąć
    W tej sytuacji przypisywanie chrześcijanom "judaizowania "
    jest jakimś kuriozalnym zarzutem bo niby na czym
    ma polegać to judaizowanie gdy nawet jeden z 614 przepisów prawa
    nie jest respektowany ?

    • @#puuuq

      A do jakiego Prawa to odnosi?
      Do tego, które nakazuje święcić dzień sobotni, gdy mówił, że to miało być na korzyść ludzi, a nie dla ich zniewolenia?
      Jest parę innych , podobnych "zagwostek".

      • @#puuuq#Krzysztof J. Wojtas

        Żydzi mieli i mają nadal jedno prawo mojżeszowe , t zn pobożni żydzi ,
        i do tego odnosił się Jezus , przy czym krytykę niektórych przepisów można potraktować jako próby ich złagodzenia co przeczy zdaniu o ich respektowaniu do końca świata bo nawet sami żydzi nie są zdolni je w pełni zachować

        • @#puuuq#Krzysztof J. Wojtas#puuuq

          Cieszy, że Pan wie, co mówił Chrystusa - i co miał na myśli to mówiąc.

          PS. Ma Pan jakąś "bumagę" z pieczątką, że jest pan upoważniony do takich interpretacji?

  • Pół żartem...

    Rozważania, która z religii opartych na żydowskich pismach ma w sobie mniej żydowskich wpływów, kojarzą się z badaniami nad zawartością cukru w cukrze. Azaliż zasadniczą rolą polskich myślicieli jest rozmyślanie, za którymi Żydami idąc dojdziemy do niepodległej Polski?

  • Heee...

    Ale o co Ci tak wlasciwie chodzi?

    -" Po prostu komunizm jest produktem judaizmu - jako myśl Marksa wywodząca się z judaizmu."-

    Przyznam, ze nie kumam.
    Dla mnie to juz za wysokie loty.

    Jawisz sie tu Panie - jako czlowiek uczony.
    Pomoz mi zatem znalezc odpowiedz na moje pytanie,

    Jak to bylo wlasciwie?

    Czy Pan Bog stworzyl czlowieka na podobienstwo swoje, czy moze bylo na odwrot...
    Czlowiek stworzyl sobie Pana Boga na podobienstwo swoje.

    Z wyrazami szacunku
    -krysz

    • Heee...#krysz

      Wyraźnie pisałem, że obraz Boga jest tworzony przez człowieka.

      To jedna z podstawowych różnic między judaizmem a personalizmem.

      • Heee...#krysz#Krzysztof J. Wojtas

        Dzieki.
        Najwidoczniej przeoczylem.

        :)

    • Heee...#krysz

      Dla mnie to juz za wysokie loty.

      Zeby były loty to musi byc odpowiednia ilosc powietrza pod skrzydlami a jak sie pedałuje rowerem po pasie startowym to aerodynamika nie dopuści.

      • Heee...#krysz#terminal 2

        Musi szanowny włączyć swój silnik odrzutowy - wtedy pójdzie.
        Tylko musi być groch dobrej jakości - ekologiczny. Dasz radę.

        • Heee...#krysz#terminal 2#Krzysztof J. Wojtas

          To nie silnik powoduje unoszenie sie tylko masy powietrza pod skrzydlami / mam licencje pilota/
          Przaśny dowcip od przaśnego filozofa

      • Heee...#krysz#terminal 2

        Ale to silnik "wbija" te masy powietrza pod skrzydła z racji pchania, czy ciągnięcia samolotu.

        • Heee...#krysz#terminal 2#Krzysztof J. Wojtas

          Nie. Widzał Pan kiedyś szybowiec?
          Niech Pan lepiej powie jakis kawał o pierdzeniu.

      • Heee...#krysz#terminal 2

        A szybowiec się nie rusza?
        Toż najpierw musi go jakiś samolot wyciągnąć do góry, aby mógł nabrać prędkości przy spadaniu, co mu wpycha to powietrze pod skrzydła.

        Pierdział, pierdział, aż się zaśmierdział - i nie poleciał. O!!!

        • Heee...#krysz#terminal 2#Krzysztof J. Wojtas

          Wzniesienie sie samolotu podobnie jak szybowca nie jest zawdzieczane silnikowi tylko temu ze powietrze nad skrzydlem porusza sie szybciej niz pod skrzydlem co moze Pan łatwo stwierdzic dmuchajac na kartki otwartej ksiazki. Podniosa sie one do gory a nie przycisna w doł.moze pan ja / ksiazek/ potem odwrocic i zobaczy pan ze dzieje sie to samo co wyjasni panu dlaczego samoloty moga latać ‘ do gory nogami’ .zjawisko tej dysproporcji w szybkosci podrozowania powietrza pod i nad skrzydlem akumuluje sie w miare szybkosci skrzydla az nastapi liftoff , wzlot
          i jest to kwestia aerodynamicznej konstrukcji skrzydla. Rowerem moze pan jechac jak szybko pan chce i sie pan nie wzniesie co bylo moim pierwotnym twierdzeniem
          przy ktorym bede obstawal pomimo panskiej teorii na ktorej poparcie mial pan dowcip o pierdzeniu.

        • Heee...#krysz#terminal 2#Krzysztof J. Wojtas

          I niech sie pan nawet dalej nie kompromiruje
          Czy widzial pan mewy startujacec ‘ z miejsca’ ?

  • Ja też nie rozumiem stwierdzenia że "chrześcijanin nie grzeszy"

    To znaczy rozumiem ale tylko w ten sposób że autor posiłkuje się pojęciami i ich wykładniami wziętymi z katechizmu Kościoła Rzymsko Katolickiego który po drodze prowadzącej do upadku kilkakrotnie zmieniał bazowe pojęcia.
    Jeśli dowodzi się się,nie wiadomo z czego wywiedziony wygibas "Ktokolwiek narodził się z Boga, nie grzeszy " to w konsekwencji trzeba sklecić tezę że "grzech oznacza dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem poprzez dokonanie złego czynu"
    Tymczasem na początku a w ortodoksyjnym chrześcijaństwie do dzisiaj,grzech to "pomyłka" a dosłownie "chybienie" .Czyn (lub pragnienie) sam w sobie pozbawiony pejoratywów ale dokonany w niewłaściwy kontekście.Na przykład: nie ma niczego grzesznego w uprawianiu seksu ale w uprawianie seksu z przygodną osobą w czasie przeznaczonym na prace już jest grzeszny.Zaspakajanie głodu nie jest grzechem ale nie w trakcie obrzędów religijnych, koncertu w filharmonii lub innych niestosownych okolicznościach.
    Albowiem "wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem "

    • Ja też nie rozumiem stwierdzenia że

      W zasadzie - prowadzi Pan dobre kierunkowo rozważania,. Tyle, że nie potrafi się pozbyć żydowskich wdrukowań.
      Faktycznie - chrześcijanin (a w zasadzie personalista) nie grzeszy (skoro odrzuca prawo w sensie żydowskim, ale robi błędy, albo z jakichś powodów jest niekonsekwentny. - błędnie wybierając.
      Bo skoro prawo w personalizmie wynika z umowy między stronami , a gwarancją jest honor umawiających się, to jak mówić o grzechu?
      "ktokolwiek narodził się z Boga , nie grzeszy". To bardzo trafne sformułowanie. Ale już twierdzenie, że "dobrowolne zerwanie przymierza z Bogiem poprzez dokonanie złego czynu" - jest grzechem jest niestosowne.
      Podam przykład miarki chcącego latać. (bo to uwaga w tekście).
      Zamierzenie latania jest sprzeczne z prawem naturalnym. Można więc powiedzieć, że w pańskim rozumieniu , jest to grzech i to natychmiast ukarany jeśli miarka uczyłby się latać stając na szczycie 10 - piętrowego budynku. Ale czy to jest zły czyn? No, nie. Dzięki temu świat pozbyłby się durnia. Czyli samo dobro.

      Jak Pan widzi - to nie jest dobry tor myślenia, a to już z tej racji, że nie ma mowy o przymierzu z Bogiem - to żydowski konstrukt myślowy wdrukowany w pański umysł, a którego nie umie się Pan wyzbyć.
      Te dalsze rozważania dotyczące grzechu: ciągle to samo. Pan nie może się z grzechu wyzwolić. Tylko swe myśli inaczej formułuje i próbuje uzasadniać.

  • ŚMIERĆ PANA JEZUSA ZNOSI STARE PRAWO!

    @puuuq

    Powiadasz że: "Nauka Jezusa nie przewidywała eliminacji żydowskiego prawa".

    Otóż jesteś w kolosalnym błędzie. Nauka Syna Bożego eliminuje Prawo tak zwane Mojżeszowe. W Starym Przymierzu Mojżesz był pośrednikiem pomiędzy Panem Bogiem a ludźmi. Jednak z chwilą Śmierci Syna Boga Ojca na krzyżu, Jedynym Pośrednikiem nie jest Mojżesz, lecz Pan Jezus. Pośrednik i jednocześnie Arcykapłan Nowego Przymierza. NIE STAREGO PRZYMIERZA A PRZYMIERZA NOWEGO.

    Dlatego Syn Boży podczas ostatniej wieczerzy mówi o KRWI NOWEGO PRZYMIERZA A NIE STAREGO.

    Od momentu Śmierci Pana Jezusa obowiązuje Nowy Testament, Nowe Przymierze, ponieważ Testament ważny jest dopiero gdy ten co testament sporządził UMRZE.

    "(16) Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponieść śmierć ten, który sporządza testament. (17) TESTAMENT BOWIEM PO ŚMIERCI NABIERA MOCY, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament".

    (List do Hebrajczyków 9/16, 17)

    Jak czytamy powyżej: "TESTAMENT BOWIEM PO ŚMIERCI NABIERA MOCY", zatem cytaty, które przytoczyłeś należy rozumieć... inaczej!

    Przypomniałeś, że jest napisane:

    "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni".

    I owszem, Pan Jezus przychodząc na ziemię w ludzkim ciele, nie przyszedł znieść Prawa lecz wypełnić wszystko co o Nim w Zakonie jest napisane a także "u proroków".

    Oto panna pocznie i porodzi Syna – to Izajasz
    Na osiołku wjedzie... - to Zachariasz
    Powieszony zostanie pomiędzy łotrami – to znowu Izajasz

    (...)

    Tak! Ani jedna jota (litera z alfabetu), ani jedna kreska nie została zmieniona, ponieważ to WSZYSTKO wypełniło się w Panu Jezusie. A człowiek musi wybrać: Czy służyć Nowemu Prawu wprowadzonemu przez Pana Jezusa, czy brnąć w zaułek ślepoty i postawić obok Prawa Bożego, Prawo... Mojżesza.

    Zatem ktokolwiek wybierze jakikolwiek przepis Zakonny dany Mojżeszowy, za nic ma TO, co uczynił Syn Boga Ojca na krzyżu.

    Człowiek musi się zastanowić i musi wybrać: Ofiary z krwi zwierzęcia (baranka), czy jedyna i niepodważalna (ostateczna ) Krew Pana Jezusa przelana na krzyżu!

    W swoich wypowiedziach mylicie tak zwane "chrześcijaństwo" z tym czego uczył Pan Jezus. Jeżeli jakikolwiek Zakonny Przepis ma dzisiaj wagę zbawienia, to w istocie nie znacie Duchowego Prawa Nowego Przymierza a zrzucanie winy na „brednie” Pawła jest tylko dowodem na to, że nie rozumiecie tego, co on... napisał!

    Cześć! Pozdrawiam!

    ---

    57KerenOr@gmail.com

    • ŚMIERĆ PANA JEZUSA ZNOSI STARE PRAWO!#57KerenOr

      //Dopóki niebo i ziemia nie przeminą //
      I co z tym zrobić ?
      Czy żyjemy bez świadomości istnienia świata ?

      • ŚMIERĆ PANA JEZUSA ZNOSI STARE PRAWO!#57KerenOr#puuuq

        Jak ten świat zakończy swoje istnienie - może pojawi się inny w którym będą inne prawa. Np. 2 X 2 = 8, albo ludzie będą sługami zwierząt. można dowolnie wymyślać. Łącznie z lataniem, albo jedzeniem sąsiadów.

  • BARDZO WAS PRZEPRASZAM, MYŚLALEM PO PROSTU, ŻE DYSKUTUJEMY POWAŻNIE...

    Moja wina, że się nie połapałem. Sorka. Idę sobie "do siebie". Tam jest poważnie bo... prawie nikogo z Was nie ma. A mówią, że neon to poważny Portal jest. Raczej powinienem napisać: BYŁ!

    Cześć!

    ---

    57kerenor@gmail.com

    • BARDZO WAS PRZEPRASZAM, MYŚLALEM PO PROSTU, ŻE DYSKUTUJEMY POWAŻNIE...#57KerenOr

      To nie ten kierunek dyskusji; tu nie ma miejsca na cyzelowanie znaczeń tego, co chieli wyrazić żydowscy kapłani.

  • Wy...

    (18) Oto Ja sam wydaję świadectwo o sobie samym oraz świadczy o Mnie Ojciec, który Mnie posłał. (19) Na to powiedzieli Mu: Gdzie jest Twój Ojciec? Jezus odpowiedział: Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego. (20) Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy uczył w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła. (21) A oto znowu innym razem rzekł do nich: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie. (22) Rzekli więc do Niego Żydzi: Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie? (23) A On rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. (24) Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich. (25) Powiedzieli do Niego: Kimże Ty jesteś? Odpowiedział im Jezus: Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? (26) Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego. (27) A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
    (Ewangelia Jana 8)

    • Wy...#Franek Ganek

      Całkiem logicznie i niegłupio.
      Jeden warunek. To nie jest kierowane "ad universum" a do żydów.
      Dlaczego to nie jest przez Szanownego podkreślane?

      • Wy...#Franek Ganek#Krzysztof J. Wojtas

        Akurat ewangelia wg Jana jest najbardziej
        antysemicka i jako jedyna prezentuje Jezusa
        jako Boga czyli została zredagowana
        dla pogańskiego odbiorcy pod wpływem
        przemyśleń Pawła

      • Wy...#Franek Ganek#Krzysztof J. Wojtas

        //To nie jest kierowane "ad universum" a do żydów.
        Dlaczego to nie jest przez Szanownego podkreślane?//

        Bo ja tak nie uważam...
        Myślę, że poprzez żydów do wszystkich.

      • Wy...#Franek Ganek#Krzysztof J. Wojtas

        A to nie pierwsza głowa, w której czymś tam jestem... I nie ostatnia...
        Ma Pan jakieś pytania? Mogę jakoś pomóc rozwiązać te główkowe problemy...

        Proszę (sobie wyłuskać, wklejam jak popadnie):

        List do Rzymian
        (9) Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. (10) Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka. (11) Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. (12) Bo ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą sądzeni. (13) Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. (14) Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. (15) Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające.
        (List do Rzymian 2:9-15)
        (20) jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. (21) Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. (22) Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: (23) wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, (24) a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. (25) Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawidliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej - za dni cierpliwości Bożej - wyrażała się (26) w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa.
        (List do Rzymian 3:20-26)
        (9) Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. (10) Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. (11) I nie tylko to - ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie. (12) Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... (13) Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. (14) A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść. (15) Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa.
        (List do Rzymian 5:9-15)
        (11) I nie tylko to - ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie. (12) Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli... (13) Bo i przed Prawem grzech był na świecie, grzechu się jednak nie poczytuje, gdy nie ma Prawa. (14) A przecież śmierć rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść. (15) Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. (16) I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. (17) Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa.
        (List do Rzymian 5:11-17)
        List do Hebrajczyków
        (14) Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną. (15) Jest bowiem powiedziane: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie! (16) Kim rzeczywiście są ci, którzy, gdy usłyszeli, zbuntowali się? Czyż to nie wszyscy ci, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza? (17) Na kogo to gniewał się przez czterdzieści lat? Czy nie na tych, którzy zgrzeszyli, a których trupy porozrzucał po pustyni? (18) Którym to zaś złożył przysięgę, że nie wejdą do Jego odpoczynku, jeśli nie tym, którzy nie byli posłuszni? (19) Widzimy zatem, iż nie mogli wejść z powodu niedowiarstwa.
        (List do Hebrajczyków 3:14-19)
        2 List Piotra
        (1) Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. (2) A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (3) dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi. (4) Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd; (5) jeżeli staremu światu nie odpuścił, ale jako ósmego Noego, który ogłaszał sprawiedliwość, ustrzegł, gdy zesłał potop na świat bezbożnych; (6) także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół skazał na zagładę dając przykład /kary/ tym, którzy będą żyli bezbożnie, (7) ale wyrwał sprawiedliwego Lota, który uginał się pod ciężarem rozpustnego postępowania ludzi nie liczących się z Bożym prawem -
        (2 List Piotra 2:1-7)
        1 List Jana
        (7) Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. (8) Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. (9) Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.
        (1 List Jana 1:7-10)

        • Wy...#Franek Ganek#Krzysztof J. Wojtas#Franek Ganek

          Czyli pokazał Pan tutaj jak Paweł judaizował chrześcijaństwo.
          To się mieści w twierdzeniu, że jesteś Pan zjudaizowany. Do szpiku kości, a może już i genetycznie.

      • Wy...#Franek Ganek#Krzysztof J. Wojtas

        Przecież nie wiesz co mówisz... Farmazonie nieszczęsny.

  • autor

    bardzo pobieznie sledze wypowiedzi dotyczące tego tematu , ale nasunęło mi sie kilka uwag :
    - dlaczego rozmawiamy tylko o "Cywilizacji " czy cywilizacjach , które wykształciły sie wokół basenu Morza Śródziemnego ?
    - gdzie jest odniesienie do "animizmu "
    - dlaczego pomija Pan sprawy ruchu czy moze filozofii" współbycia "
    Przeciez Pan ma warsztat " filozoficzny - prosze spróbowac wytłumaczyć róznice pomiedzy Platonem a Arystotelesem .
    - juz kiedys pisałem z Panem na ten temat - jak to sie staneło , że jestem "chrzescijaninem " :)))))
    czy gdybym sie urodził w Chinach byłbym konfucjonistą ?? albo czym tam jeszcze gorszym ?
    - czy faktycznie człowiek jest na obraz i podobieństwo ........ Komu i do czego tak naprawde było to potrzebne ?

    • autor#rowszan

      Ta notka to tylko wycinek całości.
      Właśnie wczoraj rozmawiałem z R. Starosielcem odnośnie nagrania; okres wakacyjny - montaż itd. Pewnie za kilka dni pojawi się to w necie. To będą 2 części po ok 20 - 25 minut.
      Wiele z pytań - tom zostanie wyjaśnionych. Nie zajmuję się ruchami animistycznymi. To jest koncepcja współistnienia, ale należałoby porównać różne opcje. To potrzeba pracy badawczej, a ja muszę rośliny popodlewać;-)))

      • autor#rowszan#Krzysztof J. Wojtas

        skoro jeszcze ma Pan wode niech Pan leje :))))
        nie zajmowanie sie ruchami animistycznymi i teorią wspolistnienia bardzo zubozy "dyskusje " cz
        Skoro pan podlewa rosliny , dba o nie , " rozmawia " z nimi , pielegnuje je , to moze robi to nie tylko z pobudek czysto ekonomicznych - moze dostrzega Pan , ze to jest system , ktory wspgra z Pana systemem , moze te łabedzie i kaczki na tych stawacg raszyńskich to takze czesc systemu ??

        • autor#rowszan#Krzysztof J. Wojtas#rowszan

          "Skoro pan podlewa rosliny , dba o nie , " rozmawia " z nimi , pielegnuje je , to moze robi to nie tylko z pobudek czysto ekonomicznych - moze dostrzega Pan , ze to jest system , ktory wspgra z Pana systemem , moze te łabedzie i kaczki na tych stawacg raszyńskich to takze czesc systemu ??"

          Nie może, a na pewno.
          Przecież utworzyłem definicję miłości jako pragnienie współistnienia. Czyli cieszy mnie istnienie wszystkich rzeczy wokół mnie i z racji personalizmu uznaję ich prawo do własnego bytowania.
          Nawet chwastów , które wyrywam. Bo jest ich prawem próbować wykorzystywać moje podłoża do swoich celów, a moim jest je usuwać. Ale poza tym - mogą sobie rosnąć w innych miejscach